przyjazd chóru Jutrzenka do Czech

Chór Zaolzie

 

 

Początki śpiewactwa w Lutyni Górnej, zwanej też kiedyś Polską Lutynią, sięgają roku 1922. W tym okresie chór pracował i występował wyłącznie dorywczo i okazyjnie.Pierwszym dyrygentem był nauczyciel Orszulik, który prowadził chór dwa miesiące. Okresowo chór prowadzili Frydolin Czerner i Józef Gabzdyl.  Dopiero po otwarciu polskiej szkoły w 1923 roku pod skrzydłami Macierzy Szkolnej powstał regularnie działający chór. Pierwszymi dyrygentami byli właśnie kierownicy szkoły Emil Talenta i Jan Jeleń. W 1926 roku przyprowadza się do Polskiej Lutyni wszechstronnie uzdolniony działacz społeczny i muzyk Emil Hila. Ten doskonały organizator i społecznik potrafił dla śpiewu i muzyki porywać serca wielu Polaków. To sprawiło, iż następne lata były okresem rozkwitu chóru, powiększały się jego szeregi, poszerzał się repertuar. W 1927 roku powstało zrzeszenie chórów „Związek Polskich Chórów w Czechosłowacji”. Nasz polski lutyński chór był jednym z członków założycieli zrzeszenia. Chór rozwijał bogatą i wszechstronną działalność w swojej gminie i poza nią. Ilość jego członków wahała się od 40 do 50. Okres świetności przerwał niestety wybuch drugiej wojny światowej.But hitlerowskiego okupanta zdeptał dorobek wielu lat, nie potrafił jednak zdeptać naszej pieśni, która pozostała w sercach naszych ludzi, by po sześciu latach odezwać się znowu.

 

       Patriotyzm i umiłowanie  polskiej pieśni sprawiły, że zaraz po wojnie chór wznawia działalność. Nasz chór był w stosunku do innych okolicznych chórów w tym szczęśliwym położeniu, że od początku posiadał nuty pieśni, które nasz ofiarny dyrygent Emil Hilla skrzętnie ukrywał podczas wojny. Toteż pieśni wykonywane przez chór zabłysnęły dawnym blaskiem, zabrzmiały potężnym przedwojennym echem. W Górnej Lutyni powstały wówczas również dalsze zespoły śpiewacze - chór żeński, chór męski oraz zespoły kameralne: tercet żeński i kwartet męski. Po założeniu PZKO te zespoły śpiewacze zyskują nowe ramy organizacyjne i odtąd działają jako pezetkaowkie. W roku 1960 Emil Hila przekazuje pałeczkę dyrygencką swojej córce Edycie Kudziełka, która staje się ostoją naszego chóru na wiele lat. Kiedy zdradliwa choroba przerwała jej pracę, chór przez dwa lata prowadził młody Edward Kania, a od roku 1971 prof. Emil Jędrzejczyk. W ślady ojca poszedł syn dyrygenta Marian Jędrzejczyk, który prowadził chór od roku 1979 do 1988 .  W latach osiemdziesiątych podnosi się poziom artystyczny zespołu, a to przede wszystkim za sprawą prof. Eugeniusza Fierli. Ten wybitny działacz na polu muzyki i śpiewu służył chórowi swym olbrzymim doświadczeniem i fachowością. Przydatna była owa pomoc szczególnie nowej dyrygentce Urszuli Odstrčil, która  po absolwowaniu kursu dyrygentów w Koszalinie prowadzi zespół od 1988 roku do dnia dzisiejszego. W 1988 roku z okazji 65-lecia istnienia polskiego mieszanego chóru w Orłowej Lutyni nasz chór przyjął nazwę „Zaolzie"

 

     Chór „Zaolzie“ do swoich bezsprzecznych sukcesów zaliczyć może kontakty z chórami z Polski. Już długie  lata utrzymywane są one z chórem mieszanym JUTRZENKA z Nakła Śląskiego, chórem parafii św. Katarzyny z Czechowic-Dziedzic oraz chórem LIRA z Rydułtów. JUTRZENKA przywiozła nawet z Watykanu dla „ZAOLZIA“ Akt Błogosławieństwa z życzeniami obfitych łask Bożych podpisany przez Jana Pawła II.

 

      Wynikiem osiemdziesięciopięcioletniego dorobku chóru jest szereg wyróżnień i odznaczeń. W roku 1993 przez ZG PZKO zostaje chórowi przyznane odznaczenie „Zasłużony dla Związku I. Stopnia -  Złote z wpisem do Złotej Księgi (nr legitymacji 70), a w roku 1998 nadano chórowi Złotą Odznakę Honorową PZChiO (nr legitymacji 7/98). Największym jednak wyróżnieniem dla zespołu jest kontynuowanie bogatej tradycji śpiewactwa polskiego w Orłowej. I oto motto naszego chóru :

„Więc nim się krótki sen życia prześni,

nim drogę trudów przebędziem śliską,

chowajmy w duszy dźwięk polskiej pieśni

i bratnich uczuć ognisko.“

 

     W roku jubileuszowym nasz chór liczy 24 chórzystów. Tak jak w wielu innych pezetkaowskich chórach, wielkim problemem jest zdobycie nowego narybku, zasilenie naszych szeregów. Od tego zależy, czy dotrwamy do stulecia, tak jak sąsiedni chór „Lutnia“ z Lutyni Dolnej.

 

 

(artykuł do Głosu Ludu 05/2008 z okazji 85-lecia chóru „ZAOLZIE“ )

 

Konktakt : andrzej.bartulec@seznam.cz

Noworoczny koncert Chóru „Zaolzie“

    

W sobotę 8 stycznia 2011 wczesnym popołudniem do naszego Domu PZKO w Orłowej Lutyni zawitali mili goście – chór mieszany parafii Św. Katarzyny z Czechowic-Dziedzic. Po małym poczęstunku chór gości się rozśpiewał, po czym oba chóry przećwiczyły wspólną pieśń. Razem przemieściliśmy się do starej Orłowej, gdzie o godzinie 16.00 w kościele p.w. Narodzenia Marii Panny rozpoczęliśmy nasz koncert kolęd. Wśród publiczności zasiedli też przedstawiciele obu miast – przewodniczący Rady Miejskiej Czechowic Dziedzic pan Damian Żelazny  oraz wiceburmistrz miasta Orłowej PhDr. Radoslav Mojžíšek i radny miasta Orłowej MUDr. Bogusław Chwajoł, CSc. Słowo wstępne wygłosił w imieniu miejscowej parafii ksiądz Piotr Nawarowski.

     Jako pierwszy zaprezentował się chór mieszany „Zaolzie“ pod batutą Urszuli Odstrčil. Konferansjerką koncertu była p. Hanna Hila. W drugiej części koncertu chórem mieszanym parafii Św. Katarzyny z Czechowic-Dziedzic dyrygowała Agnieszka Gregorczyk Sinkowska. Na zakończenie oba chóry zaśpiewały wspólnie kilka kolęd.

     Po udanym koncercie oba chóry udały się ponownie do naszej świetlicy PZKO na kolację.

W miłej biesiadnej atmosferze zaśpiewaliśmy sobie jeszcze wiele popularnych i znanych polskich kolęd. Pan Damian Żelazny akompaniując sobie na gitarze zaśpiewał nam szereg pieśni sakralnych pochodzących z jego pieszych pielgrzymek do Częstochowy.

    Przy pożegnaniu oba chóry zadeklarowały sobie dalszą kontynuację dlugoletnich już kontaktów.